Siedziałem na kanapie w salonie oglądając wiadomości, nic ciekawego, polityka, polityka, polityka. W pewnym momencie zawołała mama z kuchni:
-Hej Harry!
-Hm?
-Best Song Ever jest na pierwszym miejscu na youtube!
-Oh tak myślałem, Directioners zrobią wszystko.
Szybko wszedłem na twittera.
"Dzięki Wam Directioners! Jesteście niesamowici, kocham Was. xx"
Po chwili zjawiło się mnóstwo odpowiedzi. Pomyślałem że zrobię takie niespodziewane "follow spree".
Dałem follow parunastu Directionerkom, potem napisałem tweeta.
"Follow Spree zaliczam do udanych! (:"
Po sekundzie.
"Było follow spree?", "Ja nie dostałam follow. :CC" itp.
Wróciłem do oglądania, lecz przerwał mi dzwonek do drzwi. Ujrzałem smutnego Lou.
-Hej Harry...
____________________________________________________
Od autorki.
To jest MÓJ fanfiction, nie jest tłumaczony, jest pisany przeze mnie. (: Wszystkie pisane tu treści nie są pisane aby wywołać Waszą złość, czyli śmierć kogoś. Od razu mówię... NIE BĘDZIE NIC +18 WIĘC SIĘ NIE PRZYGOTOWUJCIE. (:
Na pierwszy rozdział musi być jakiś komentarz, no musii! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz